Motor wygrywa w Radomiu 3:2 golem w końcówce. Przegrany debiut Carvera, GKS Katowice lepszy od Wieczystej
Motor Lublin pokonał w poniedziałek Radomiaka 3:2, a zwycięskiego gola strzelił w ostatnich minutach Simon. Debiut Johna Carvera na ławce gospodarzy zakończył się porażką. W zaległym meczu 3. kolejki GKS Katowice wygrał z Wieczystą 2:1.
Poniedziałkowe spotkanie 10. kolejki Ekstraklasy w Radomiu było starciem drużyn z dołu tabeli i przyniosło pięć goli. Od 80. minuty był remis 2:2, ale w samej końcówce Motor Lublin zadał decydujący cios – zwycięską bramkę zdobył Simon. Dla Radomiaka to trzecia porażka z rzędu, a dla nowego trenera Johna Carvera przegrany debiut.
Pięć goli i spory o szczegóły
Mecz rozpoczął się o 18:00 i według Polsatu Sport obejrzało go 8008 widzów. Przed decydującym trafieniem na listę strzelców wpisali się kolejno Koperski (24. minuta), N'Diaye (53.), Czubak (70., z rzutu karnego podyktowanego przez sędziego Tomasza Kwiatkowskiego) i Kingue, który w 80. minucie trafił głową. Interia i Polsat Sport zapisują gola Simona w 90+2. minucie, WP SportoweFakty – w 90.
Relacje różnią się także w opisie nieuznanego gola z pierwszej połowy. Według WP SportoweFakty w 20. minucie anulowano bramkę Motoru, według jednego z serwisów z wynikami na żywo – w 22. minucie gola Radomiaka.
Nieudany początek Carvera
John Carver, który w poprzednim sezonie prowadził Lechię, nie zdołał zatrzymać złej passy Radomiaka. Źródła nie są zgodne co do tego, kogo zastąpił na stanowisku: WP SportoweFakty pisze o Kaczmarku, Eska – o Rafale Grzybie. Porażka zepchnęła Radomiaka z 15. na 16. miejsce, z dorobkiem 8 punktów. Motor przeskoczył z 16. na 14. pozycję i ma teraz 9 punktów.
„Jestem jego fanem”
Bohaterem wieczoru w Radomiu był Simon. Jego gol dał Motorowi trzy punkty i pozwolił drużynie z Lublina uciec z 16. miejsca. „Świetny dzieciak, naprawdę, ja jestem jego fanem” – mówił o nim Misiura, cytowany przez „Kurier Lubelski”. Przyznał też, że „w głowie pojawiły się demony z meczu z Legią Warszawa”.
GKS lepszy od Wieczystej
O 20:30 GKS Katowice rozegrał zaległy mecz 3. kolejki z Wieczystą i wygrał 2:1. Gole padły w 15., 62. i 74. minucie. Pierwszą bramkę zdobył Szkurin, ostatnią Nowak, a co do autora trafienia głową z 62. minuty relacje się różnią: Polsat Sport i gol24 wskazują Białka, Interia – Dujmovicia. Wieczysta grała bez swojego szkoleniowca na ławce – zawieszonego Kopca zastąpił asystent Petre.
GKS ma teraz 18 punktów (sześć zwycięstw i cztery porażki) i zajmuje 5. miejsce – w dziesięciu meczach katowiczanie ani razu nie zremisowali. Wieczysta z 8 punktami jest piętnasta.
Ciasno na dole, Górnik na czele
Na dole tabeli zrobiło się tłoczno: 14. Motor, 15. Wieczystą i 16. Radomiaka dzieli zaledwie punkt. Na szczycie bez zmian – prowadzi Górnik Zabrze z 25 punktami, a trzecia Legia (22 pkt) pozostaje jedyną drużyną w lidze bez porażki. Przed Carverem pilne zadanie: przerwać serię porażek, zanim sytuacja w dolnej części tabeli jeszcze bardziej się skomplikuje.
Źródło: WP SportoweFakty, Interia, Polsat Sport, gol24, Kurier Lubelski, Eska (11–13.10.2026)