Fot. Bialo-zielony / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0, zmodyfikowano

Sport3 min czytania

Lech podejmie Bayer Leverkusen. Nigdy nie wygrał z niemieckim klubem

W czwartek o 18:45 Lech Poznań zagra na ENEA Stadionie z Bayerem Leverkusen w 2. kolejce Ligi Europy. To pierwsze spotkanie obu klubów, a Lech nie wygrał jeszcze oficjalnego meczu z niemiecką drużyną.

Po bolesnym początku fazy ligowej Lech Poznań stanie przed kolejnym trudnym egzaminem. W czwartek o 18:45 na ENEA Stadionie podejmie Bayer Leverkusen w 2. kolejce Ligi Europy. Będzie to pierwsze w historii spotkanie obu klubów, a statystyki nie napawają poznaniaków optymizmem. Rywal jest wymagający, a sytuacja kadrowa Lecha – trudna.

Dwa różne starty

Lech rozpoczął fazę ligową od porażki 0:4 z Crystal Palace w Londynie i po pierwszej kolejce nie ma ani punktu. Mecz w Anglii kosztował go zresztą więcej niż tylko wynik, bo czerwoną kartkę obejrzał Murawski. Bayer w 1. kolejce pokonał Celje 2:0, więc do Poznania przyjedzie z kompletem punktów. Po takim początku każdy punkt w kolejnych meczach będzie dla poznaniaków na wagę złota.

Trudniej ocenić ligową formę Niemców, bo informacje o ich ostatnim meczu ligowym są sprzeczne: mecze24 pisze o wygranej 4:3 na boisku Mainz, a sport1 – o porażce w Elversbergu. Niezależnie od tego, która wersja jest prawdziwa, faworytem czwartkowego spotkania pozostaje Bayer.

Niemiecka bariera

Lech mierzył się dotąd z niemieckimi klubami w pięciu oficjalnych meczach. Dwa zremisował, trzy przegrał i ani razu nie wygrał. Na tle całej polskiej piłki to zresztą nic wyjątkowego. Jak wyliczył klub, bilans polskich drużyn w meczach z niemieckimi rywalami w pucharach UEFA (bez Pucharu Intertoto) to 6 zwycięstw, 14 remisów i 31 porażek. Oznacza to zaledwie sześć wygranych w 51 spotkaniach – ponad 60 proc. tych meczów polskie kluby przegrały. Czwartkowy mecz jest więc dla Lecha okazją, by po raz pierwszy pokonać klub z Niemiec.

Kłopoty kadrowe Frederiksena

Trener Niels Frederiksen nie skorzysta z Murawskiego, który pauzuje za czerwoną kartkę z Londynu. Lista nieobecnych jest dłuższa: z powodu kontuzji nie zagrają Gholizadeh, Douglas, Sayyadmanesh i Moutinho. Niepewny jest też występ Walemarka, który w ligowym meczu ze Śląskiem strzelił dwa gole. Jego ewentualny brak byłby dla Lecha kolejnym poważnym osłabieniem. Łącznie Frederiksenowi może więc zabraknąć nawet sześciu zawodników.

Więcej o stanie zdrowia piłkarzy i planach na mecz powinna powiedzieć środowa konferencja prasowa.

Liga i puchary co kilka dni

Czwartkowe spotkanie otwiera intensywny okres. Już w niedzielę o 17:30, zaledwie trzy dni po meczu z Bayerem, Lech podejmie w Ekstraklasie Koronę, a w fazie ligowej Ligi Europy czekają go jeszcze m.in. mecze z Sunderlandem (22 października) i Benfiką (5 listopada). Reprezentacja Polski zagra dopiero 14 listopada, więc do tego czasu Lech będzie grał w rytmie liga – puchary.

Gdzie oglądać

Mecz Lech – Bayer pokażą Polsat Sport 1 i Polsat Sport Premium 1, a w internecie Polsat Box Go. Początek w czwartek o 18:45 na ENEA Stadionie w Poznaniu.

Źródło: KKS Lech, mecze24, Flashscore, Eska, sport1 (12.10.2026)

Więcej: Sport →