Fot. Markus Spiske / Unsplash
Raków przegrał z GKS Katowice 1:4 i wciąż zamyka tabelę Ekstraklasy
Raków Częstochowa przegrał w piątek z GKS Katowice 1:4 w 10. kolejce Ekstraklasy. Do przerwy był remis 1:1, a trzy gole goście strzelili po zmianie stron.
Oba gole w pierwszej połowie padły w ciągu trzech minut. W 34. minucie trafił Szkurin, a w 37. Makuch. Do przerwy było 1:1.
Trzy gole GKS po przerwie
W 48. minucie Bartosz Nowak wykorzystał rzut karny na 1:2. Jedenastkę podyktował sędzia Damian Kos. Według Gol24 była to kontrowersyjna decyzja.
W 57. minucie na 1:3 podwyższył Mateusz Kowalczyk. Trener Rakowa Tomasz Kaczmarek w 61. minucie dokonał trzech zmian, ale jego zespół nie odrobił strat. W doliczonym czasie, w 90+1. minucie, wynik na 1:4 ustalił Borja Galan.
Bilans, który zwykle oznacza spadek
Raków ma 3 punkty po 10 meczach i zajmuje 18., ostatnie miejsce w tabeli. To jego 9. porażka w lidze. Stolica Sportu przypomina, że taki bilans po 10 meczach w historii Ekstraklasy prawie zawsze kończył się spadkiem. GKS Katowice, prowadzony przez Rafała Góraka, ma teraz 15 punktów.
Weekend w Ekstraklasie
W piątek Wieczysta Kraków pokonała Wisłę Płock 3:0. Gole strzelili Piazon w 34. minucie oraz dwukrotnie Semedo: w 68. minucie i w doliczonym czasie. Trzecia bramka padła po błędzie bramkarza Rafała Leszczyńskiego.
W sobotę Cracovia zagra z Zagłębiem (14:45), Śląsk z Lechem (17:30), a Jagiellonia z Górnikiem (20:15). W niedzielę o 20:15 Legia podejmie Wisłę Kraków.
Źródło: Stolica Sportu, Gol24, Weszło, WP SportoweFakty, Ekstraklasa.org (9–10.10.2026)