Fot. Tomasz Sienicki / Wikimedia Commons, CC BY 4.0, zmodyfikowano
Polki – Belgia dziś o 18:00 w Gdańsku. Trzeba odrobić 0:1, przy remisie w dwumeczu dogrywka
Reprezentacja Polski kobiet zagra we wtorek w Gdańsku rewanż barażu o mistrzostwa świata z Belgią. Po porażce 0:1 w Leuven Polki muszą wygrać – zwycięstwo dwiema bramkami daje awans, jedną oznacza dogrywkę.
We wtorek o 18:00 na stadionie Polsat Plus Arena Gdańsk reprezentacja Polski kobiet zagra mecz, od którego zależy, czy wciąż będzie się liczyć w walce o mundial 2027 w Brazylii. Po porażce 0:1 w pierwszym meczu w Leuven podopieczne Niny Patalon muszą w rewanżu odrobić straty do Belgii.
Gol do szatni w Leuven
Pierwsze spotkanie, rozegrane 9 października, rozstrzygnęło się w doliczonym czasie pierwszej połowy – w 45+3. minucie gola dla Belgii zdobyła Dhont. Wcześniej, jeszcze przed upływem pół godziny gry, Kinga Seweryn obroniła rzut karny wykonywany przez Wullaert. Polska bramkarka miała zresztą bardzo pracowity wieczór: według Flashscore zanotowała 10 interwencji. Bez jej parad strata po pierwszym meczu mogłaby być znacznie większa. Po przerwie, jeszcze przed upływem godziny gry, szansę na wyrównanie z jedenastu metrów miała Ewa Pajor, ale również nie wykorzystała rzutu karnego.
Ile goli potrzeba
Rachunek przed rewanżem jest prosty. Wygrana co najmniej dwiema bramkami daje Polkom awans już po 90 minutach. Zwycięstwo jedną bramką oznacza remis w dwumeczu – wtedy, jak przypomniała Ewa Pajor, będzie dogrywka, a jeśli i ona nie przyniesie rozstrzygnięcia, rzuty karne. Remis lub porażka we wtorek oznaczają awans Belgijek.
„Mam nadzieję, że wygramy różnicą dwóch bramek i nie dojdzie do rzutów karnych” – mówiła selekcjonerka Nina Patalon, cytowana przez Sportowy24. Na wszelki wypadek jest jednak przygotowana i na taki scenariusz: „Wytypowałam już jednak cztery piłkarki, które na pewno podejdą do »jedenastek«” – dodała.
Kłopoty kadrowe
Patalon nie będzie mogła skorzystać z Kingi Szemik i Cyraniak – obu zabraknie w Gdańsku. Pod znakiem zapytania stoi występ Wiankowskiej, która w Leuven zeszła z boiska, utykając. Wyjściowe składy nie są jeszcze znane. Ewa Pajor patrzy jednak przed siebie: „Drugi mecz to nowa historia i nowa szansa” – mówiła w rozmowie z Eurosportem.
Droga do Brazylii
Wygrana z Belgią nie da jeszcze przepustki na mundial. Zwyciężczynie dwumeczu zagrają w kolejnej rundzie baraży z Irlandią lub Kazachstanem. Do tego dochodzi jeszcze jeden haczyk: najsłabsza z ośmiu europejskich drużyn, które wygrają baraże, będzie musiała w lutym 2027 r. przejść przez baraż interkontynentalny. Mistrzostwa świata kobiet odbędą się w 2027 r. w Brazylii. Na razie jednak liczy się tylko wtorkowy wieczór w Gdańsku.
Bilety i transmisja
Bilety na wtorkowy mecz kosztują 30 zł (I kategoria) i 20 zł (II kategoria). Na poprzedni mecz Polek w Gdańsku, z Francją w czerwcu 2026 r., przyszło 11 713 kibiców. Transmisję przeprowadzi TVP Sport – studio przedmeczowe rusza o 17:25, a spotkanie będzie można obejrzeć także za darmo w serwisie sport.tvp.pl. Komentować będą Zawacki i Tokarska. Zainteresowanie jest spore: pierwszy mecz obejrzało w TVP ponad 300 tys. widzów.
Źródło: Sportowy24, Eurosport, WP SportoweFakty, transfery.info, Flashscore, Sporza, zawszepomorze.pl (9–13.10.2026)