Fot. Sergiy Galyonkin / Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0, zmodyfikowano
People Can Fly robi nowy tryb do PUBG. Dawnbreakers of Rondo startuje w środę
Polskie studio People Can Fly przygotowało razem z PUBG Studios kooperacyjny tryb PvE do PUBG: Battlegrounds. Na PC będzie dostępny od 14 października do 4 listopada, na konsolach od 22 października.
Polskie studio People Can Fly przygotowało nowy tryb do PUBG: Battlegrounds. „SLB: Dawnbreakers of Rondo” to kooperacyjny tryb PvE i zarazem czwarta odsłona serii Survivors Left Behind. People Can Fly stworzyło go razem z PUBG Studios, należącym do koreańskiego KRAFTON. Informację podał serwis BiznesRadar, powołując się na komunikat PCF.
Na czym polega tryb
PUBG: Battlegrounds to jedna z gier, które spopularyzowały battle royale – gatunek, w którym gracze walczą ze sobą, aż na placu boju zostanie ostatni zawodnik lub drużyna. Dawnbreakers of Rondo odwraca tę zasadę. To tryb PvE, w którym gracze nie rywalizują ze sobą, tylko współpracują przeciwko wrogom sterowanym przez grę. Ich zadaniem jest przetrwać nocne ataki hord potworów nazywanych „Hungers” w sześciu lokacjach na mapie Rondo. Nocna sceneria i kolejne fale przeciwników to klasyczne elementy gier o przetrwaniu, a w takim trybie liczy się przede wszystkim zgranie drużyny. To okazja dla osób, które nie przepadają za rywalizacją z innymi graczami, a chcą spróbować PUBG w innej, drużynowej formule.
Kiedy zagrać
Tryb jest dostępny tylko przez ograniczony czas. Na PC wystartuje w środę 14 października i potrwa do 4 listopada. Posiadacze konsol dostaną go nieco później – od 22 października do 12 listopada. Kto chce spróbować, ma więc na każdej platformie około trzech tygodni, a konsolowcy będą mogli grać jeszcze osiem dni po zakończeniu wydarzenia na PC. Nie wiadomo, czy tryb wróci później do gry.
Co mówią twórcy
„Bardzo się cieszymy, że możemy kontynuować współpracę z naszymi przyjaciółmi z PUBG STUDIOS” – mówi Joanna Strzelecka-Tazbir z People Can Fly. Słowa o kontynuowaniu współpracy wskazują, że nie jest to pierwszy wspólny projekt obu firm. Valerian Noghin z PCF podkreśla z kolei: „Musieliśmy pozostać wierni pierwotnej wizji gry i zachować sprawdzone mechaniki”. Można to odczytać tak, że nowe zagrożenia mają działać w oparciu o zasady dobrze znane fanom PUBG, a nie wywracać grę do góry nogami.
Co to oznacza dla PCF
People Can Fly to jedno z największych polskich studiów, znane m.in. z Painkillera, Bulletstorma i Outriders. Dla polskiej branży to kolejny przykład rodzimego studia, które pracuje przy jednej z najpopularniejszych gier sieciowych na świecie. Spółka jest notowana na warszawskiej giełdzie, dlatego takie umowy śledzą także inwestorzy. Studio nie podało jednak wartości kontraktu z KRAFTON ani tego, jak tryb wpłynie na jego wyniki. W dostępnych informacjach nie ma też mowy o raporcie giełdowym w tej sprawie. Na pierwsze wnioski trzeba będzie poczekać do startu trybu i reakcji graczy. Ważnym sygnałem będzie to, ilu chętnych przyciągnie tryb w pierwszych dniach i czy seria Survivors Left Behind doczeka się kolejnych odsłon.
Źródło: BiznesRadar (komunikat People Can Fly, 12.10.2026)