Fot. Tingey Injury Law Firm / Unsplash
Komisja za postawieniem Glapińskiego przed Trybunałem Stanu
Sejmowa komisja przyjęła w piątek sprawozdanie we wniosku o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu. O dalszym losie wniosku zdecyduje Sejm. NBP uważa zarzuty za bezpodstawne.
Sprawozdanie przyjęła w piątek 9 października sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Za głosowało 11 posłów, przeciw 8, a 2 wstrzymało się od głosu. Według Interii komisja podtrzymała 8 zarzutów. Zbierała się 33 razy, a prace trwały od maja 2024 r. Wniosek wskazywał ponad 60 świadków.
Czego dotyczą zarzuty
Według „Rzeczpospolitej” zarzuty dotyczą m.in. pośredniego finansowania deficytu przez skup obligacji i innych aktywów w latach 2020–2021. Chodzi też o prowadzenie skupu bez upoważnienia Rady Polityki Pieniężnej oraz o interwencje walutowe bez upoważnienia zarządu NBP. Bank centralny uważa zarzuty za bezpodstawne.
Dwie strony sporu
„Komisja uznała, że wszystkie zarzuty są uzasadnione” – powiedział przewodniczący komisji Zdzisław Gawlik (KO). Iwona Arent (PiS) mówiła, że „de facto jest to doprowadzanie Narodowego Banku Polskiego do paraliżu”. Sam Glapiński mówił wcześniej, cytowany przez RMF24, że „Sejm i rząd nie mają żadnego prawa ingerowania w prowadzoną przez bank centralny politykę pieniężną”.
Co dalej w Sejmie
Raport trafi teraz do Marszałka Sejmu. Według „Rzeczpospolitej” w Sejmie potrzebna jest bezwzględna większość głosów przy obecności co najmniej 230 posłów. Krzysztof Szczucki (Rozwój Plus/PiS) twierdzi, że według orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego potrzebna jest większość kwalifikowana. Przyjęcie uchwały przez Sejm zawiesza prezesa NBP w obowiązkach. Termin głosowania nie jest znany. Druga kadencja Glapińskiego kończy się w czerwcu 2028 r.
Źródło: Interia, Rzeczpospolita, Polsat News, RMF24 (9.10.2026)