Fot. Shaah Shahidh / Unsplash
Ropa Brent ponad 100 dolarów. Od początku roku zdrożała o 66,9%
Baryłka ropy Brent kosztuje 101,57 dolara. Rynek reaguje na kolejne ataki na tankowce w cieśninie Ormuz.
W środę baryłka ropy Brent, notowanej w Londynie, podrożała o 0,98%, do 101,57 dolara. To o 66,9% więcej niż na początku roku. Amerykańska ropa WTI kosztuje 90,20 dolara, o 57,1% więcej niż na początku roku.
Ormuz pod ostrzałem
Za wzrostem cen stoi sytuacja w cieśninie Ormuz, przez którą płynie ropa z Zatoki Perskiej. Według PAP i „Rzeczpospolitej” Iran coraz częściej atakuje tam statki. Brytyjska agencja UKMTO naliczyła od początku października co najmniej 9 ataków na tankowce.
Seria nasiliła się pod koniec września. Tylko od 28 września do 2 października trafionych zostało co najmniej 6 statków. Na kilku z nich wybuchły pożary, które udało się ugasić.
Rezerwy w odwodzie
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) rozmawia o awaryjnym uwolnieniu nawet 100 mln baryłek ropy z zapasów strategicznych. Taki krok ma uspokoić rynek, gdyby dostawy z Zatoki zostały poważniej zakłócone.
Co to oznacza dla Polski
Droga ropa przekłada się na hurtowe ceny paliw, a od nich zależą ceny maksymalne na stacjach. Paliwa odpowiadały za ok. połowę wrześniowej inflacji, która wyniosła 4,0%. Wysoka cena ropy utrudnia więc jej obniżenie. To jeden z powodów, dla których rynek spodziewa się podwyżek stóp procentowych w ciągu najbliższego roku. Pełne dane o wrześniowej inflacji GUS poda w połowie października.
Źródło: Rzeczpospolita, PAP, UKMTO, gCaptain (2–8.10.2026)